Co zrobił dziś SN

Rysunek – Aleksandra Lechańska

Polski Sąd Najwyższy zadał dziś sześć pytań prejudycjalnych do Trybunału Sprawiedliwości UE. To, że mógł to zrobić, nie budzi wątpliwości. To, co wzbudziło dyskusję, to fakt, że Sąd Najwyższy jednocześnie ZAWIESIŁ stosowanie niektórych przepisów ustawy o SN dotyczących przenoszenia sędziów powyżej 65 lat w stan spoczynku. Mógł to zrobić, ponieważ:

– Polska jest od 2004 roku członkiem UE,
– prawo UE jest na mocy Konstytucji prawem polskim,
– kiedy sąd krajowy, który jest także sądem unijnym, rozstrzyga kwestię z elementem międzynarodowym, musi mieć pewność, że jest rzeczywiście sądem unijnym, który z definicji musi być niezależny od polityków, a w związku z tym, czy Polska, zgodnie z art. 19 Traktatu o UE zapewnia skuteczne środki zaskarżenia (skuteczny jest tylko środek kierowany do niezależnego sądu),
– ponieważ Sąd Najwyższy nie ma takiej pewności z powodu zmian w prawie wprowadzonych przez PiS, zadał pytanie do Trybunału Sprawiedliwości,
– mógł, a nawet miał obowiązek przy tym ZAWIESIĆ stosowanie ustawy krajowej do czasu uzyskania odpowiedzi na zadane pytania,
– możliwość takiego działania potwierdzają wcześniejsze orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości – Factortame: C-213/89 i Zuckerfabrik: C-143/88 & C-92/89 – pisał o takiej opcji m.in dr Taborowski,
– organy państwa polskiego, w tym Prezydent i KRS mają obowiązek bezwzględnego podporządkowania się decyzji Sądu Najwyższego, no chyba że chcą wyjść z UE.

Wszystkim zaszokowanym decyzją SN chcę zwrócić uwagę, że żyjemy w XXI wieku, nie w XIX, kiedy sędziowie byli wykonawcami rozkazów władcy. W XXI wieku sędziowie są władzą i dzisiaj to pokazali. Oczekuję, że wszyscy krzykacze, którzy wymagali od sędziów podporządkowania się obowiązującym ustawom, podporządkują się, kiedy takie same ustawy, korzystające z domniemania konstytucyjności, są stosowane przez tych sędziów. W końcu Dura lex sed lex, prawda? Pierwsze wypowiedzi oczywiście wskazują, że polscy politycy zlekceważą decyzję sądu. To najlepiej pokaże, że żyjemy w republice bananowej i że zmierzamy w kierunku całkowitej anarchii.

11 Comments Co zrobił dziś SN

  1. Stwefan August 2, 2018 at 6:53 pm

    Ale już w XVII cesarz Prus przegrał proces z młynarzem i na wieść o przegranej zawołał z dumą: Są jeszcze sędziowie w Berlinie!

    Reply
  2. Stwefan August 2, 2018 at 6:55 pm

    Niestety, nie można korygować wpisów. A było to na początku XVIII w.

    Reply
  3. Jakub August 2, 2018 at 8:33 pm

    Zgadzam się w zupełności.

    Natomiast, wczytując się w postanowienie składu i uzasadnienie, wydaje mi się (chętnie wysłucham odmiennych opinii) że dalekosiężnym skutkiem wyroku Trybunału Sprawiedliwości może okazać się zakres w jakim Sąd Najwyższy i sądy powszechne staną sie kompetentne do rozproszonego badania konstytucyjności polskiego prawa (tj. zgodności z Traktatami). Co więcej, Trybunał Sprawiedliwości będzie miał okazję także pokreślić , że sądy krajowe mogą zastosować instytucje prawne nieznane prawu krajowemu (tj. zawieszenie stosowania krajowych przepisów na czas procedury prejudycjalnej), ale przewidziane w prawie UE.

    Reply
  4. juliusz August 3, 2018 at 4:14 am

    pierwszy od dawna wspaniały dzień dla polskiego Wymiaru Sprawiedliwości. Szkoda tylko, ze Pana tłumaczenie zrozumie tak niewielu. rządzący wykorzystają tę uchwałę do dalszego obrzydzania tzw. zwykłym ludziom wszystkich prawników. Nie wiem jak odbudujemy nasz autorytet.. smutne to

    Reply
  5. pep August 3, 2018 at 9:34 am

    1. Rozczarowujące (tak samo jak urlop pewnej osoby funkcyjnej) było to, że tak długo trzeba było czekać na wystąpienie z pytaniami prejudycjalnymi. Prawdopodobnie składy SN w ostatnich tygodniach rozpatrywały niejedną sprawę z elementem wspólnotowym (i z sędzią o takim statusie w składzie). Cenny czas uciekł, a TSUE chyba ,,wyjechał na urlop”. Tymczasem istotne byłoby szybkie rozważenie środka tymczasowego.
    2. Można mieć zastrzeżenia od strony ,,technicznej” co do sposobu lub potrzeby sformułowania niektórych pytań oraz dodatkowego sięgnięcia po przepisy kpc jako jedne z podstaw środka zabezpieczenia, które było raczej zbędne i niekoniecznie trafne (to raczej dawanie argumentów przeciwnikom, zasadne byłoby poprzestanie na podstawach traktatowych, z orzecznictwem ETS omówionym w uzasadnieniu)
    3. @ Jakub – prawo wspólnotowe (unijne) jest systemem prawa obowiązującym w każdym państwie członkowskim choć systemem odrębnym od systemu prawa krajowego (dlatego Konstytucja zawsze jest najwyższym źródłem prawa krajowego) Sądy krajowe zobowiązane są stosować przepisy prawa wspólnotowego (pomijam niuanse co do charakteru poszczególnych źródeł tego prawa, niektóre nie są bezpośrednio stosowalne). Zatem jak najbardziej sądy krajowe muszą i stosują ,,instytucje prawne nieznane prawu krajowemu” ( zazwyczaj zresztą nie są one z nim sprzeczne) Stosowanie to jednak odbywa się na zasadzie pierwszeństwa prawa wspólnotowego nad prawem krajowym (także nad konstytucjami), która to zasada jest kontestowana przez obóz (vide np pytanie niedoszłego referendum), a została przesądzona od ponad 40 lat wspólnot w orzecznictwie ETS i deklaracjach, bez niej idea stanowienia prawa wspólnotowego nie miałaby sensu , bo wtedy każde państwo członkowskie samo mogłoby się uchylić od stosowania jakiejś normy wspólnotowej np od realizacji obowiązku.
    W przypadku dostrzeżenia sprzeczności między przepisem krajowym a przepisem prawa wspólnotowego, zasadniczo (wyjątek m.in. gdy kwestia już wcześniej wyjaśniona przez TSUE wcześniej zwany ETS) należy wystąpić z pytaniem prejudycjalnym. To jeden z typowych ,,powodów” stosowania tego trybu. Odpowiedź na takie pytanie pośrednio rozstrzyga o zgodności lub niezgodności przepisu krajowego z przepisem wspólnotowym i wtedy sąd krajowy musi pominąć przepis krajowy, a zastosować przepis wspólnotowy z taką wykładnią, jaka została wyłożona.

    Reply
  6. Daniel August 3, 2018 at 10:12 am

    Pan byłby świetnym prezydentem.

    Reply
  7. p3p August 3, 2018 at 11:32 am

    Czy można rościć pretensje do Konstytucji, która będąc wielokrotną ofiarą brutalnych gwałtów dokonanych w obecności i za zgodą rodziców, prosi o pomoc tych osób, które są jeszcze w stanie pomóc? Czy słyszycie jej krzyk w zgiełku spraw codziennych?

    Ofiary tego rodzaju aktów często powtarzają, że walczą nie tyle o dobro swoje, cor o dobro innych potencjalnych ofiar.

    Reply
  8. Marek August 3, 2018 at 5:15 pm

    Żeby nie komuna to byś pewnie ,co najwyżej krowy pasał,więc wykazujesz im wdzięczność

    Reply
  9. Warto przeczytać August 4, 2018 at 1:10 pm

    Różnice między naukowcami a doktrynerami (czytaj: PiS-owcami) według prof. Mariana Mazura:
    1. Naukowców interesuje rzeczywistość, jaka jest. Doktrynerów interesuje rzeczywistość, jaka powinna być.

    2. Naukowcy chcą, żeby ich poglądy pasowały do rzeczywistości. Doktrynerzy chcą, żeby rzeczywistość pasowała do ich poglądów.

    3. Stwierdziwszy niezgodność między poglądami a dowodami naukowiec odrzuca poglądy. Stwierdziwszy niezgodność między poglądami a dowodami doktryner odrzuca dowody.

    4. Naukowiec uważa naukę za zawód, do którego czuje on zamiłowanie. Doktryner uważa doktrynę za misję, do której czuje on posłannictwo.

    5. Naukowiec szuka „prawdy” i martwi się trudnościami w jej znajdowaniu. Doktryner zna „prawdę” od początku i cieszy się jej zupełnością.

    6. Naukowiec ma mnóstwo wątpliwości, czy jest „prawdą” to, co mówi nauka. Doktryner nie ma najmniejszych wątpliwości, że jest „prawdą” to, co mówi doktryna.

    7. Naukowiec uważa to, co mówi nauka za bardzo nietrwałe. Doktryner uważa to, co mówi doktryna, za wieczne.

    8. Naukowcy dążą do uwydatniania różnic między nauką a doktryną. Doktrynerzy dążą do zacierania różnic między nauką a doktryną.

    9. Naukowiec nie chce, żeby mu przypisywano doktrynerstwo. Doktryner chce, żeby mu przypisywano naukowość.

    10. Naukowiec unika nawet pozorów doktrynerstwa. Doktryner zabiega choćby o pozory naukowości.

    11. Naukowiec stara się obalać poglądy istniejące w nauce. Doktryner stara się przeciwdziałać obalaniu poglądów istniejących w doktrynie.

    12. Naukowiec popiera krytykujących naukę. Doktryner zwalcza krytykujących doktrynę.

    13. Naukowiec uważa twórcę odmiennych idei za nowatora. Doktryner uważa twórcę odmiennych idei za wroga.

    14. Naukowiec uważa za postęp, gdy ktoś oderwie się od poglądów obowiązujących w nauce. Doktryner uważa za zdradę, gdy ktoś oderwie się od poglądów obowiązujących w doktrynie.

    15. Naukowiec uważa, że jeżeli coś nie jest nowe, to nie jest wartościowe dla nauki, a wobec tego nie zasługuje na zainteresowanie. Doktryner uważa, że jeżeli coś jest nowe, to jest szkodliwe dla doktryny, a wobec tego zasługuje na potępienie.

    16. Naukowcy są dumni z tego, że w nauce w ciągu tak krótkiego czasu tak wiele się zmieniło. Doktrynerzy są dumni z tego, że w doktrynie w ciągu tak długiego czasu nic się nie zmieniło.

    Reply
  10. sss August 5, 2018 at 5:07 pm

    Może Pan napisze lepiej, w jaki sposób zreformować polskie sądownictwo, co do stanu którego nikt wątpliwości nie ma i potwierdzają to rozmaite badania, w sytuacji w której każda próba reformy kończy się krzykiem o łamanie Konstytucji, że zamach na sądy itd.? I dlaczego sytuacja polskiego sądownictwa jest tak zła? Odpowiedź Pana stronnictwa ekspercko-liberalnego jest oczywiście taka, że to politycy zawinili, że nie reformowali itp., że biedni sędziowie wpływu na to nie mają i orzekają jak mogą. Nagle sędziowie z wielkich aktywistów, jeśli chodzi o obronę przed wszelką próbą zmiany, stają się jedynie “ustami ustawy”. I w ten sposób status quo zostaje utrzymane, a sądy jak działały, tak sobie dalej działają. PiS wali na odlew, bez ceregieli, bez subtelności, robią to głupio, ale robią. I prawdopodbnie już ten fakt powoduje, że otrzymują od społeczeństwa milczące wsparcie. Bo jeżeli się przez ponad 20 lat sądów się inaczej nie dało zmienić, to może trzeba tak? Po jakobińsku? A Pan broni sprawy już straconej i przegranej.

    Reply
  11. pep August 5, 2018 at 11:15 pm

    Trzeba jeszcze dodać, że problemy mogą wyniknąć z tego, że w sprawie, w której zadano pytania prejudycjalne zażalenie do SN wniósł organ rentowy i on może je cofnąć.

    Reply

Leave A Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *